mój ulubiony cytat

„Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu.” Dan Brown

środa, 28 sierpnia 2013

W trawie

Dziś wieczorem wybraliśmy się na łąkę. Edward bawił się w trawie, śmiał się i wywracał. A my śmialiśmy się z niego :)
Dziecko potrafi być najlepszą terapią odstresowującą :) Osoby, które mają własnego szkraba z pewnością wiedzą o czym mówię ;)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Nad morzem

Nad morzem widać już, że sezon wakacyjny prawie się skończył. Ludzi było nie wiele, mieliśmy swój skrawek plaży, gdzie Edek bez przeszkód mógł się wyszaleć. Mimo, że już jest chłodniej, to wolę takie chwile, gdy bez przeszkód możemy się bawić, nie patrząc, czy na kogoś niechcący nadepniemy ;)

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Mirabelki

Pamiętacie smak mirabelek z dzieciństwa? Jak byłam mała, mama każdego roku robiła z nich kompot. Uwielbiałam go :)
Dziś na spacerze przypomniało mi się, jak zbieraliśmy śliwki z rodzeństwem, jak wchodziliśmy na drzewa, by zerwać ładniejsze okazy. Przynosiliśmy mamie pełne wiaderko, a ona wyczarowywała z nich kompot, dżem lub konfitury. Mirabelki zawsze będą kojarzyć mi się z rodzimym domem :)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Wieczorny spacer

To już chyba ostanie podrygi lata. Wieczory robią się coraz zimniejsze, choć dziś jeszcze udało nam się złapać promyki słońca :) Chłopaki bawili się na placu zabaw, prowadzili "męskie rozmowy" na zjeżdżalni, a później zbudowali wielką zjeżdżalnie z piasku, którą Edek oczywiście musiał sam wypróbować :)

niedziela, 18 sierpnia 2013

Plaża

Wczoraj prawie cały dzień spędziliśmy na plaży. Oddalona jest od nas około 100 km. Jednak było warto tam pojechać :) Plaża położona jest w lesie, brzeg był piękny, a woda czysta. A co najważniejsze, nie była ona przeludniona jak prawie każda inna w długi weekend. Miło spędziliśmy czas i pewnie się tam jeszcze wybierzemy jak dopisze pogoda :)

czwartek, 15 sierpnia 2013

Biedronka

Tym razem na spacerku spotkaliśmy biedroneczkę. Powtórzyła się historia ze ślimakiem, Edward też chciał ją zabrać do domu :)
Na początku oglądał ją z rezerwą, bo szybko się ruszała, później delikatnie wziął ją na trawkę, by w końcu poczuć jaj małe tuptające nóżki na paluszku. Nie chciał się z nią rozstać :)
Czasem dziwię się, że 2-letnie dziecko może być tak delikatnie w stosunku do małych istotek :)

wtorek, 13 sierpnia 2013

Ślimak

Dziś na spacerze spotkaliśmy małego ślimaczka. Zrobił on na Edziu duże wrażenie. Edek próbował go karmić listkiem, chciał zabrać do domu. Ledwo udało mi się przekonać synka, że ślimak ma dom na dworze, w liściach i tam czeka na niego rodzina. Tak więc po długiej zabawie, zrobił "papa" dla ślimaczka i wróciliśmy do domu :) 
 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Bujanie w chmurach...

Bujanie w chmurach - czyli zdjęcia za szybą :)
Zdjęcia te zrobiłam, jak mój urwis próbował zamknąć mnie na balkonie, strasznie się przy tym śmiał, a ja złapałam ciekawe ujęcia :)

niedziela, 11 sierpnia 2013

Bańki

Czy Wasze dzieci lubią puszczać bańki mydlane? Edek uwielbia. Nieważne czy to dmuchane, czy wielkie bańki z miecza, czy pistoletu - wszystkie są wspaniałe. Najważniejsze, że są okrągłe, kolorowe i fajnie pękają jak je złapie :)


sobota, 10 sierpnia 2013

Śpioch

Dziś u nas od rana pada deszcz, byliśmy tylko na chwilę na dworze, by mały się dotlenił :)
Edek pobiegał po kałużach i jak zawsze wrócił do domu przemoczony ale szczęśliwy.
Teraz sobie smacznie śpi z ulubioną maskotką :)
 

Ja mam więc czas by zrobić ciasto, które podpatrzyłam na blogu Dwie Twarze Matki :)
Oby się udało :))

piątek, 9 sierpnia 2013

Koszulka

Jakiś czas temu koleżanka poleciła mi sklep PEPCO. Jakoś nigdy nie miałam czasu by tam wstąpić, ale okazał się fajnym miejscem. Jest tam mnóstwo ciekawych ubranek w bardzo przystępnej cenie. Kupiłam kilka i muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona ich jakością i tym jak się prezentują po praniu :)
Na zdjęciach jest Edek w koszulce, której napis ostatnio bardzo do niego pasuje :D

czwartek, 8 sierpnia 2013

Jedno z wielu...

Dziś u nas taki spokojny dzionek. Duszno jest strasznie, jednak do południa byliśmy w piaskownicy, gdzie Edek szalał z kolegami.
Pokażę Wam dziś jedno z moich ulubionych zdjęć Edwarda. Uwielbiam te jego duże oczy :)

środa, 7 sierpnia 2013

Muzyk

Od jakiegoś czasu Edek interesuje się "bębnieniem". Ustawiał sobie garnki, wiaderka, czasem przy oknie (bo to też dobry dźwięk) i stukał we wszystko patykami. Postanowiliśmy więc z mężem kupić mu mini perkusję. Byliśmy w różnych sklepach z zabawkami, ale wszędzie była dość droga, jednak na allegro udało nam się znaleźć w odpowiedniej cenie :)
Radość była ogromna, gdy kurier ją przyniósł, a hałas jeszcze większy :) Ale czego nie robi się dla dziecka, by móc mu pokazać różne drogi rozwijania pasji :)

  
  mały koncert na balkonie :)

wtorek, 6 sierpnia 2013

Przyroda

Dziś trochę inny wpis, ponieważ główną rolę ogrywa w nim przyroda :) Kwiaty są wdzięcznym obiektem do fotografowania, są kolorowe, mają różne kształty i prawie się nie ruszają. Do tego czasem odwiedzi je jakiś owad, co sprawia, że zdjęcie jest bardziej dynamiczne.
Taka fotografia jest bardzo odprężającym zajęciem :)

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Jazda samochodem

Mój Edek uwielbia jeździć samochodem, na samo wspomnienie od razu biegnie na korytarz, zakłada buciki i szuka kluczyków. Jednak przy dłuższej jeździe zaczyna mu się już nudzić. Śpiewamy wówczas piosenki, staramy się go zagadywać co jest za oknem, bawimy się malowankami CZU CZU, lub oglądamy książeczki. Często też robimy głupie miny :)

A wy macie jakieś sprawdzone sposoby, by przetrwać podróż z dzieckiem?
Chętnie wykorzystam nowe :)

Liebster Blog Award

W weekend spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Zostałam nominowana przez Mamine Skarby do nagrody "Liebster Blog Award". Jest mi niezmiernie miło, gdyż nie spodziewałam się takiego wyróżnienia. Jednak ze względu na to, że prowadzę blaga dość krótko, nie znam jeszcze 11 blogów, które mogłabym nominować, więc nie mogę spełnić wszystkich warunków.  Natomiast, wejście na jakiś nieznany blog i jego nominacja była by hipokryzją. Może kiedyś poznam te 11 blogów i spełnię warunki nominacji, ale teraz przynajmniej postaram się odpowiedzieć na zadane mi pytania :)

1) Co byś zrobiła, gdybyś wygrała w totka, powiedzmy 10 mln zł?

Kupiłabym dom dla mojej rodzinki, dla rodziców i teściów.

2) Czego jeszcze szalonego nie udało Ci się zrobić w życiu, a byś chciała?

skoczyć na bungee

3) Ulubiony deser

Babana split - wiążą się z nim wspaniałe wspomnienia

4) Kiedy ostatnio zrobiłaś coś tylko dla siebie?

tego niestety nie pamiętam ;)

5) Czego byś nie wybaczyła swojemu partnerowi?

obawiam się, że zdrady

6) Czy czujesz się spełniona jako kobieta?

Tak :)

7) Jaką dyscyplinę sportu uprawiasz / lubisz uprawiać?

jazda na rowerze

8) Ogórkowa czy pomidorowa?

zdecydowanie pomidorowa

9) Czego w sobie nie tolerujesz? A może nie ma takiej rzeczy?

często biorę sobie coś zbyt mocno do serca

10) Marzenie, które jeszcze czeka na spełnienie

dom z wielkim ogrodem

11) Twoja mocna strona

kierowanie drużyną :)
 
Dziękuję Mamine Skarby za nominację :*



sobota, 3 sierpnia 2013

Morze

Dziś wybraliśmy się na plażę. Wyjechaliśmy dość wcześnie, około 9.20 już byliśmy na miejscu. Ludzi było mnóstwo, ledwo udało nam się znaleźć miejsce do zaparkowania. Na plaży tłumy. Jednak było warto :) Woda w morzy była wspaniała. Edward początkowo trochę bał się wejść, jednak się przekonał i bawił się świetnie.
Do domu wracaliśmy przed południem, by w największym upale nie siedzieć na dworze. Gdy wychodziliśmy z plaży, ludzi było jeszcze więcej. Każdy z parawanem, parasolką, kocem, lub leżakami. Lawirowanie między nimi to prawdziwa sztuka :)

Gorąco polecam odpoczynek nad morzem, bo ochłoda w takiej wodzie jest cudowna, jednak TYLKO w godzinach przedpołudniowych, gdy można jeszcze cieszyć się fragmentem wolnej przestrzeni ;)

 

piątek, 2 sierpnia 2013

Gołębie

Edek uwielbia ganiać gołębie, a ja wówczas mogę poćwiczyć robienie zdjęć w ruchu.
Do tej pory zawsze wychodziły mi poruszone, nieostre, coś było nie tak. Z pomocą Aparatki w końcu się udało :)) Dziś mogę wam pokazać biegnącego Edzia :))
 
 

Spacer

Dziś z samego rana wyruszyliśmy na spacer na łąkę. Piękna pogoda dopisuje, więc trzeba korzystać z niej ile się da, nie wiadomo, kiedy znów się pogorszy :)
 

czwartek, 1 sierpnia 2013

Jezioro

Tym razem troszkę więcej zdjęć, bo nie mogłam zdecydować się, które wybrać :D
Byliśmy nad jeziorem i Edek jak zawsze kombinował. Jak tylko zobaczył wodę, zaraz chciał do niej wejść. Jednak moczenie stóp go nie satysfakcjonowało, musiał wejść dalej, głębiej. W efekcie końcowym, miał mokre spodnie i koszulkę, bo "niechcący" się wywrócił. A w rzeczywistości rzucił się na brzuszek, bo chciał popływać :D
Jednak jako zapobiegawcza mama, miałam komplet ubranek na przebranie, więc Edward nie musiał wracać do domu mokry :)

Fotograf

"Niedaleko pada jabłko od jabłoni" bardzo wiele jest w tym prawdy. Dziś, gdy byliśmy na spacerze, Edward też chciał robił zdjęcia, chyba zamiłowanie do fotografowania przejął po mamie ;)
Ustawiał sobie coś pokrętełkiem, przenosił statyw w różne miejsca, zrobił nawet zdjęcie mi, gdy ja robiłam jemu. Czasem fajnie jest popatrzyć jak własne dziecko jest czymś tak pochłonięte :)